sobota, 17 listopada 2012

Rozdział 1

-Mamo ! Chodź tu !! Adam chce z Tobą pogadać !! -krzyczałam na cały dom do mojej mamy , która krzątała się na dole w kuchni .

-Już idę !! - mama przyszła do mnie do pokoju . 

Właśnie gadałam z bratem na skype , który chciał nam oświadczyć , że :

-Wasz piękny młody i przystojny wierny syn oraz kochany brat wraca do domu !!-krzyczał do kamerki . 

-To super ! Kiedy przyjeżdżasz ? -powiedziałam z bananem na ryjcu xd

-Mamo nie płacz! -powiedział Adam zauważając , że mama płacze.

Przytuliłam ją , bo wiedziałam ile znaczy dla niej powrót Adama . Był jej skarbem . Miałam wrażenie , że kocha go najbardziej na świecie . Tak bardziej ode mnie . Nie miałam do niej pretensji . To był jej pierworodny syn . Wielbiłam ją mimo wszystko . <3 Pogadaliśmy jeszcze chwilę . Okazało się , że Adam już za godzinę ma samolot , więc bd wieczorem . Mama poszła na dół . Robiła obiad . FRYTKI !!! Kocham je ! Marry dostępna.

- Zadzwonię do niej ...-powiedziałam sama do siebie .

- Hej piękna !! -powiedziała kiedy włączyłam kamerkę .

- Tu się jebnij -wskazałam na czoło. Popatrzyła na mnie złowieszczo .

- A Ty jak zwykle nie chcesz dopuścić do siebie wiadomości , że jesteś słiczna - powiedziała

-Bo nie jestem , tylko mnie pocieszasz , Ty mój gejuhuu - pokazałam serduszko z palców w stronę laptopa -Jak tam HARRUŚŚ ?? - powiedziałam i zaczęłam ruszać brwiami . 

-A dobrze , już zjedliśmy śniadanie xd - śmiałyśmy się w niebogłosy . 

Nie wiem czy wiecie , ale my kochamy One Direction więc wymyślamy sb , że z nami mieszkają . Tak było od zawsze . Harry mieszkał z nią . A reszta tych naszych kochanych głuptaków u mnie. Jesteśmy już na takim poziomie schiz , że mówimy do nich nawet jak jestesmy same w domu xdd. Okey odchodząc od tematu nas mondryh ludziuf . Gadałyśmy jeszcze z pół godzinki i stwierdziłyśmy , że musimy sie spotkać . W końcu od 2 dni są wakacje . Trzeba się rozerwać , hmm ??

-To co milejdi , przychodź do mnie -powiedziałam

-Spoko tylko muszę się jeszcze ogarnąć - tak naprawdę obydwie byłysmy w pidżamach .

Pożegnałysmy się . Poszłam do mojej garderoby . Wyciągnęłam to i poszłam do łazienki . Pofalowałam włosy , załozyłam zestaw , zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół na obiad .
Było pyszne . Kiedy skończyłam poszłam umyć zęby . Poszłam na górę i włączyłam tą piosenkę Kocham ją . Weszłam na Twittera. Louis tweetnał ! Okey co napisał : Czy marchewki mogą zawładnąć naszą planetą ? O.o ' ahaa... spoko ... KOCHAM GO !! .. 

______________________________________________________________________ Hejka !
Co tam u Was ??
Podoba Wam się rozdział ?
Komentarz
Dzisiaj bd pisać jeszcze 2 , ale wieczorem . ;)

6 komentarzy:

  1. Omomomomomomomom, jaki zajebisty! ;* hehe mohehe <3 piszaszajaj dalej, a tak wgl, co tam u Louisa?? ^^ ~ Marry : *

    OdpowiedzUsuń
  2. huehuehue ^^ wszystko dobrze xdd ;D /Marchewa

    OdpowiedzUsuń
  3. hahahahaha, na pewno?? pozdrów Louisa : **** i Zayna i Nialla i Liama xD ~ me & Harry xD

    OdpowiedzUsuń
  4. HAHAHAHA 'czy marchewki moga zawładnąc nasza planeta' hahaha to mnie rozwaliło :D kocham, dalej <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  5. no właśnie, daleeeeej a nie pierdolisz, że nikt tego nie czyta i że jest ten blog beznadziejny! to co w takim razie mam powiedzieć o swoich blogach? :* ^,^

    OdpowiedzUsuń
  6. Super rozdział <3<3 juz cię kocham marchewko ty ;D

    OdpowiedzUsuń