-No hej - powiedziala Marry wchodząca do mojego pokoju .
-Jezu jak mnie wystraszyłaś !! Hej , a Ty co tak bez pukania wchodzisz do pokoju pukania, hmm ?? - powiedziałam i zaczęłam tańczyc 'Ai se tu pego' . xdd
-Yyy ... aha ?? Dobra co robimy ??- spytała Marry.
***perpektywa Marry***
Marchewa spojrzała na mnie łobuzersko , złapała za rękę i pociagnęła za sobą wybiegając z domu .
-Debilu póść mnie ! - krzyczałam
-Nieeeeeee ! Biegnij !!
Gdzieś po około 15 minut biegu w stronę głównego miasta Carrot się zatrzymała a przed sobą miałyśmy Pałac Buckingham . (Właśnie , chyba nie wspomniałysmy , że mieszkamy w Londynie xd. ) Była piękna pogoda . Słońce świeciło nam w twarz . Marchewa znowu wypruła na przód . Znajdowałyśmy się na środku wielkiego placu przed pałacem , gdzie przechodziło mnóstwo ludzi .
-A teraz .... CAMPING ! - wydarła się Carrotka i usiadła na ziemi . Ja stojąc spojrzałam na nią jak na debila i podniosłam jedną brew .
-Serio ?
-Nie marudź tylko siadaj ! -pociągnęła mnie na dół za rękę , ktorą ciągle trzymała .
Ludzie mijali nas i się do nas uśmiechali , a my odpowiadałysmy im tym samym . Po 10 minutach siedzenia i gapienia się na pomnik przed pałacem spytałam :
-A tak właściwie to po co my tu siedzimy ?
-Dla beki - powiedział mój debil , patrząc ciągle w dal .
Marchewa nie przejmuje się życiem , jest szalona .... i za to ją kocham . Nagle z pałacu wyszli dwaj chłopacy . Siedziałyśmy dosyć daleko od nich więc nie widziałyśmy kto to . Jeden z nich zaczął do nas krzyczeć . Myślałyśmy , że może nie mamy tu siedzieć , więc podniosłyśmy nasze tyłeczki i chciałyśmy odejść , gdy nagle owy chłopak do nas podbiegł .
-Adam !!!-wydarła się Marchewecka i wtuliła się w niego .
-Siemma Adam . - powiedziałam , brat Carrotki . Jest spoko . Ale kim był ten chłopak ?
______________________________________________________________________
Hejka!
To znowu ja Marchewa !
Oto rozdział 2 , a tu macie coś na poprawienie humoru
/Marchewa
PISZ DALEJ KURFFA XD nie mogę się doczekać aby dowiedzieć się kim był ten tajemniczy chłopak...
OdpowiedzUsuńhuehueuhehue, piszaszajasz mulee ;* ~Marry