czwartek, 22 listopada 2012

Rozdział 8

***z perspektywy Marry**

Poszliśmmy z Harrym do jego pokoju. Weszłam do łazienki jako pierwsza . Wyciągnęłam z torby pidżamę. Wzięłam kąpiel , umyłam zęby i zmyłam makijaż . Wyszłam z łazienki . Po mnie wszedł Harry . Wrócił po 10 minutach w samych bokserkach *.* och ach i wgl . Położylismy się do łóżka ...... iiiiiiiiii .... ^^ xd

***z perspektywy Marchewy***

Wszyscy są juz w swoich pokojach , oprócz mnie . Ja byłam w kuchni i piłam wodę xd. Myślałam na dzisiejszym dniem . . . Kurffa ! Przecież ja właśnie piję wodę w domu One Direction . Każda fanka chciałaby być na moim miejscu ... innate modesty (dla nieznających angielskiego xdd ~wrodzona skromność ) xdd Poszłam na górę do ' jego' pokoju . Był w łazience . Rozejrzałam się po pokoju ... nigdzie nie było mojej torby . Poszła do Marry , bo pomyślałam , że może ona ją ma . 

-Ej . Czy widziałaś moją ... -zatkało mnie ... Marry i Harry .. no ten tego xd Zasłoniłam oczy ręką i kontynuowałam - ... torbę ??

-Tak . Jest na fotelu - powiedziała szybko . Odgarnęłam z niej ... gacie Stylesa ?! O.o dafuq i poszłam do pokoju . Tomlinson siedział przy kompie . 

-Louie .... - zaczęłam.

-Hmmm ... - spytał nie patrząc na mnie.

-Czy wiesz , że za Twoją ścianą Marry i Hazza robią coś nie dla dzieci ?

-Co ?! - krzyknął

- No ... ten ... tego ...

-Rozumiem , gdyby hodowali konopie indyjską i nielegalnie nią handlowali , ale uprawiali se...... nawet się boję to wymówić ... - powiedział .

Zaczełam się chichrać . Kiedy juz się w miarę ogarnełam , wzięłam torbę i weszłam do łazienki.
Wyszłam po 5 minutach .

-Zapomniałaś czegoś ? - spytał Louie

-Nie .... niby czemu ?

-Ty się tak szybko umyłaś ?! O.o - nie mógł uwierzyć .

-Dlaczego to takie dziwne ? -spytałam

-No bo każda dziewczyna siedzi tam tak długo , a Ty ... nie no KOFFAM CIĘ ... - przytulił mnie - nieeeewaaaażneeee ... -spłoszył się xdd 

-To było fajne .... Ja chcę jeszcze raz !!
______________________________________________________________________
Hejka!
Dam dam dam dam !!
Oto rozdział .... 8 !! xd
Podoba się = lajk !!
Pozdrowionka :**
/Marchewa ;3

środa, 21 listopada 2012

Rozdział 7

Gorzko , gorzko , gorzko ! - darli się chłopacy ... i ja xdd.
Pocałowali sie ... yay ! ^.^ Wiedziałam , że do siebie pasują . W końcu zdecydowalismy sie , że na kolację zjemy tosty xdd .Kiedy siedzieliśmy przy stole strasznie się chichralismy , szczególnie ja xdd

-To co teraz robimy ? - spytał Zayn , gdy zjedlismy . 

- Może zagramy w butelkę ? - zaproponował Nialler

- Spoko - wszyscy .

Poszliśmy do salonu i usiedlismu w kółeczko ;33 Nagle ktoś zapukał do drzwi . Oczywiście ja musiałam podnieść dupcie . 

-Dzień Dobry ! Dzisiaj nasza pizzeria obchodzi 10 urodziny i z tej okazji 10 przypadkowych klientów dostaje darmową pizzę ! -powiedział dostawca pizzy , który pukał do drzwi .

-Eeeeee. .... dziękuje ... - powiedziałam i wzięłam pizzę .

-Kto to był ? -spytał Niall nie patrząc na mnie.

-Dostawca pi....- Niall właśnie podbiegł do mnie wyrywając mi karton z pizzą . -,- no kto by się spodziewał ?!

A  więc z powrotem usiedliśmy w kółeczko , ale wszamając pizzę ! ;3 Niall miał kręcić pierwszy , ale tak zajął się pizzą , że Zayn go zastąpił . Ja . No bo kto inny !? 

- Hmmm ... pytanie czy wyzwanie ?- spytał 

- Pytanie ... 

- A więc ..... Czy podoba Ci się ktoś z naszej piątki ? - wszyscy się na mnie patrzyli . Kurffa przecież ja nie mogę powiedzieć , że podoba mi się Louis .. 

-Podoba mi się .... wszyscy jesteście szeksiaści , mrrrau - powiedziałam i zaczeliśmy się śmiać . Zakręciłam i wypadło na Hazzę - Kiedy masz zamiar przeżyć swój pierwszy raz z Marry ? ^^

- Uuuuuuuuu - powiedzieli Louis , Niall , Zayn , Liam . Hary zaczął wymieniać się śliną z Marry .


-Dobra już dobra , pzrynajmniej idźzie na górę !! - krzyknęłam na co wybuchneliśmy smiechem.

-Teraz ja ? -spytał Harry , gdy sie odkleił od Marry ... po 10 minutach !!! -,-

- +100 do spostrzegawczości , Styles ! - powiedział Louie.

-Shut up - zakręcił i wypadło na Nialla . 

-Co ile się farbujesz ? hahahahahaah - Harry


- Ha ,  ha bardzo śmieszne -,- 

-No śmieszne ..... nie ?? - Styles popatrzał na nas . 

-Nie - odpowiedzieliśmy chórem . 

-No ejj , a ja Was miałem za rodzinę !! - oburzył się loczek na co Marry znowu zaczęła go całować .

-Raz w miesiącu - odpowiedział Nialler i zakręcił ..... i tak sobie gralismy do północy ... potem wszyscy się prozchodzili do swoich pokoi . Marry z Harrym . Niall z Liamem . Zayn pojechał do Perrie . ............. a ja z Louisem ^.^
______________________________________________________________________
Hejka !!
To znowu ja !
To kolejny beznadziejny robiony na szybko rozdział !
Kolejny jutro!
Podoba się = komentarz
Pozdrowionka :**
/Marchewa


wtorek, 20 listopada 2012

Rozdział 6


***z perpektywy Marchewy***

Obudziłam się .... na kolanach Tomlinsona ?! WTF ?! Ale jak ?! ... ^^ xdd 

-Przepraszam -powiedziałam i się podniosłam.

-Nie trzeba - uśmiechnął się uroczo , a ja jak zwykle pierdolnęłam buraczka cebulaczka ;3

-a gdzie Marry ? -rozejrzałam się po pokoju .

-Poszła po jakies ubrania - powiedział Niall z pełną buzią popcornu xd

-Aaaahaaa ...  to może ja do niej pójdę ... - powiedziałam wstając 

-NIE !- krzyknęli wszyscy O.o

-Czemu ?

-Bo nie możesz . Pokemony Cię zjedzą ! Pikaciuuu - powiedział Louie zajebi** słodkim głosikiem

-No dobra ... nie zostawię Was ... - powiedziałam i znowu usiadłam .

Potem stwierdzilismy , że jesteśmy głodni , więc usiedlismy w kuchni . Wszyscy siedzieliśmy przy stole i nikt sie nie palił do wstania i zrobienia czegoś do żarcia .... no bo po co !! Kobieta zrobi !!


-Dobra! - powiedziałam i wstałam . 

Podeszłam do lodówki . Kurffa ile oni mają marchewek O.o

-A co wy chcecie jeść ? -spytałam 


-Pizza ! - Niall

-Kanapki ! - Zayn

-Nie wiem - Liam

-Ja to bym zjadł batonaaaa ... -Louis. Wszyscy się na niego spojrzeliśmy i wybuchneliśmy smiechem . Harry i Marry właśnie wrócili , kiedy każdy z nas leżał na ziemi , a Louis tylko chihotał .


-Aha ?? -powiedziała Marry , a ja jak to miałam w zwyczaju ogarnęłam się w sekundę .


-Heeeej ! Wzięłam też Twoje rzeczy Marchewko ! - powiedziała z bananem na ryjcu Marry . Cos było nie tak ... ona bez powodu nie ma takiego zaciesza ...

-Tsaaaa ... Mogę Cię na chwilę ukraść ? - powiedziałam i bez słowa zabrałam Marry do salonu - Co sie działo jak poszliście po ciuchy ? - spytałam


-Niiiiiiic ... - powiedziała Marry i popatrzyła na czubki swoich butów . 

-GADAJ !! -azłapałam ja za ramiona i zaczęłam nia trząść .

-odbhjesarjnym-mruczała cos pod nosem


-Co ?!

-ghocdze sz hafjhrym


-No kurffa mów wyraźniej !! - krzyknęłam tak , że chłopacy przyszli . 

-CHODZĘ Z HARRYM GOD DAMN IT !!

-Że niby po bułki ? ... nie no ... Gratulacje -cmoknęłam ją w policzek . 
_____________________________________________________________________
No hej !!
Kurde nie wiedziałam , że bd tak często dodawać rozdziały ... O.o
no w sumie siedzieć na matmie i pisać blooga ... zawsze spoko xd
Podoba się = komentarz :D
Pliiis , bo jak narazie komentuja tylko moje przyjaciółki xdd
Pozdrowionka biczeees
/Marchewa


poniedziałek, 19 listopada 2012

Rozdział 5

***z perspektywy Marchewy***

Po godzinie gra dobiegła końca . Miałyśmy juz z Marry wychodzić , ale Louis nas zatrzymał.


-Gdzie idziecie ? - spytał zakłopotany

-No do domu - odpowiedziała Marry .

-No chyba do nas - powiedział Zayn.

-Ale jak to ? - spytałam .

-No Twój brat mówił ,że dziś wpadacie do nas na noc - powiedział Louie patrząc na mnie i się uśmiechając . 

Spojrzałam na Marry , bo nie mogłam w to uwierzyć , że pójdziemy z One Direction do ich domu . Wyszliśmy z kregielni i weszliśmy do auta . Po 15 minutach dojechalismy . Mieszkali dwie ulice ode mnie . Ich dom był ogromny . Wielka willa z pięknym ogrodem . Weszliśmy do środka . Horanek oczywiście poszedł do kuchni . Po chwili wrócił z kawałkiem pizzy w ręku . Włączyliśmy horror , a Zayn zrobił popcorn . Kiedy zaczeliśmy go oglądać była 20:00 . Siedziałam pomiędzy Harrym , a Louiem . . . Larry!! Marry siedziała między Harrym , a Zaynem.
Szczerze powiem film był dosyć straszny . Po około 10 minutach filmu Louis ziewnął , udając , że się przeciąga i mnie przytulił . Spojrzałam na niego , uśmiechnęłam się i wtuliłam w jego tors.

***z perspektywy Marry***


O kurwa , nie wierzę ! Jestem na chacie One Direction . I będziemy u nich nocować .... tylko jak skoro nie mamy ani ubrań na jutro , ani kosmetyków , ani pidżam ... ^^ . Musismy pójść po to .... chociaż ^^ nie no musimy ! xdd 

-Chłopaki , my z Carrot musimy iśc do domu po rzeczy , bo w końcu jeśli mamy u Was nocować to ... no wiecie !-powiedziałam i spojrzałam na Marchewę , która spała na kolanach Louisa . Wait ? What !! xdd Nie no nie spodziewałam się , że ma taki zapłon ^^ ekhem tsaaa...
-To może ja sama pójdę i za chwilę wrócę - odwróciłam się w stronę drzwi , gdy nagle Harry podbiegł do mnie .

-Mogę iść z Tobą . Po co masz chodzić sama wieczorami ... - widać było , że jest zakłopotany . 

-Jasne , chodź - uśmiechnęłam się i wyszliśmy .

Po drodze trzymalismy sie za ręce i Harry pozyczył mi swoją bluzę . ^^ 

-Marry ...-powiedział po chwili ciszy . 

-Tak .. 

-No bo ja cię ... - wahał się


-Ja Ciebie też ... -przerwałam mu pocałunkiem .
____________________________________________________________________
Hejka ! 
To znowu ja xdd
Marry mam nadzieję , że Ci się podoba ;**
Liczę na komciia i ...
Oh my god ! This is Louie xdd !
/Marchewa





niedziela, 18 listopada 2012

Rozdział 4

Po 10 minutach doszliśmy do kręgielni , gdzie byliśmy umówieni . Czekał już tam na nas Adam.

-Hej - przytuliłam go i pocałowałam w policzek .

-Siemka chłopacy będą za 10 minut . Powiedzieli , że mamy zamówić tor i na nich poczekać - powiedział po czym skierował się do baru gdzie kupił dla nas colę i zamówił tor na godzinę .

Pogadaliśmy chwilę i przyszli . Tak . Te 5 cudów boskich . Te piękne .... co ja gadam najpiękniejsze chodzące istoty na ziemi . Dobrze zbudowani . Zajebiście ubrani .... och , ach i wgl  *__*


-Czeeeeść - powiedziałyśmy z Marry jak w transie ,a Adam tylko kaszlnął co miało oznaczać , że mamy się ogarnąć . 

-Hej ! - powiedzieli . 

-Jestem Louis - powiedział chłopak , potrzedł do nas i podał nam rękę na przywitanie . Najpierw podszedł do Marry i podał jej rękę , następnie do mnie . Uścisnęłam mu dłoń , walnęłam buraka i unikałam jego wzroku . Był hipno hipnotajzing *.* Jeszcze bardziej przystojny niż na plakatach i zdjęciach .

-Czy mogę liczyć na przytulasa ? - powiedział i się uśmiechnął.


-Pewnie ... -po prostu nie wierze ! Louis William Tomlinson właśnie mnie przytulił . Te perfumy *__* Ten facet jest BOGIEM !! Czułam się jakby mnie zaczarował . Adam poszedł na plan filmu... niestety....albo i stety , bo będziemy same z nimi ^^ mvahahahaaha . Potem przywitałyśmy się z resztą . Zaczeliśmy grać , ale krępowałam się robic to przed One Direction god damn it ! xd Chłopacy byli pierwsi ,a my ostatnie . Tak ..... ustalałyśmy kolejność xdd.


-Ej Marry , czy Ty teź nie możesz w to uwierzyć ?- szeptałam do przyjaciółki z bananem na ryjcu.

-Noo - jarałysmy się , gdy nagle podszedł do nas Louie ( bo tak kazał na siebie mówić ) i powiedział :

-Twoja kolej piękna - uśmiechnął się . . . WAIT ? WHAT ?! Piękna ?! 

-Ja ? - spojrzałam na niego , a moje oczy zrobiły się jak 5 złotówki . Spojrzałam na ekran i rzeczywiście było tam moja ksywka : Marchewa


-Tak -uśmiechnął się

-Ale ja nie umiem grać - złożyłam usta w podkówkę . 

-Oj nie marudź ! Chodź ! - wyciągnął w moją stronę rękę , niepewnie ją chwyciłam i poszłam z Louiem w stronę toru . Mówił do mnie co mam zrobić , ale ja nie mogłam się skupić . Mówił coś o wybraniu kuli , potem wycelowaniu i w ogóle . On był taki cudowny . 


***z perspektywy Marry***

O kurffa ! Nie wierzę ! Ja właśnie gram z One Direction w kręgle . Louis tłumaczy mojej Marchewce o co chodzi , a ja siedzę z 4 bogami i .... jemy Lays'y ? Czar prysł xdd Zepsułam atmosferę . Nie mogę przestać patrzeć się na Harrego . To jest silniejsze ode mnie . Te jego looczki i zielone oczy ... <3 Kocham ... xdd To najpiękniejszy dzień w moim życiu . Brat Marchewy jest wielki . Jak on musi kochać swoją siostrę . Spojrzałam na Carrotkę , która wyglądała tak słodko z Louisem . On mówił coś , a ona cały czas się uśmiechała i rumieniła . Ona to ma cudowne życie . Cudowną mamę , cudownego brata i zawsze dobrze jej się wiedzie. Dziękuje Bogu , że ją poznałam . Ona odmieniła moje zycie ... na lepsze ... Można powiedzieć , że żyje dla niej . Jest nawspanialszą osobą na świecie . Świat byłby zerem gdyby nie tacy ludzie jak ona . Jest jedyna w swoim rodzaju . Jest niczym bomba , która w każdej chwili może wyboomnąć . Siostra ... <3
_____________________________________________________________________
Hej!
Sory za ten rozdział , ale ... no wiecie pisany pod wpływem Over Again ;')
No i ...... Sorry Marry za te ostatnie zmyślone zdania , ale nooo ..... kurffa trzeba się jakoś dowartościować chyba , co ?! xd 
Pozdrowionka 
/Marchewa ;33

Rozdział 3

***perpektywa Marchewy***

-Cześć ! Mam dla Was niespodziankę ! - powiedział Adam.

-Kim jest ten Facet ?- spytała Marry 

-To właśnie ta niespodzianka - uśmiechnął się mój brat i kiwnął ręką do tego faceta , który po chwili znalazł się koło nas.

- Dziewczyny oto ..


-PAUL HIGGINS !!! -wykrzyczałyśmy oby dwie , a oni zaczęli się z nas śmiać .


-Dzięęęękuuuuujeeemyyy -powiedziałyśmy niczym dzieci z przedszkola i się w niego wtuliłyśmy.

-Paul jest tutaj po to , aby coś Wam powiedzieć ... - mój brachol się usmiechnął.

-A więc jestem menadżerem One Direction co już pewnie wiecie ... - powiedział menszczyzna xdd

-Tak , oczywiście -powiedziałyśmy .

-... więc gadałem z chłopakami i pokazałem im wasze zdjęcia , które dał mi Twój brat Carrot - uśmiechnął się , a ja miałam oczy jak złotówki , no bo kurffa ... Paul Higgins mnie zna !! - i chłopacy byli pozytywnie zaskoczeni , że takie piękne dziewice , chcą się z nimi spotkać ...

-No już niedługo dziewice - szepnęłam do Marry 

-Słucham ? -powiedział Paul

-Nie nic - uśmiechnęłam się 

-A więc kiedy mogłybyście wpaść do chłopaków ? -spytał

-Dziś wieczorem ... ?? -spytałam 

-A więc jesteśmy umówieni - uśmiechnął się podał mi rękę i poszedł gdzieś razem z moim bratem 

-AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!! - wydarłysmy się kiedy zniknęli z naszych oczu . Szybko pobiegłysmy do domu i zaczełyśmy się szykować . Była 17.00 kiedy byłyśmy już gotowe . Chciałyśmy się ubrać normalnie . Nie jesteśmy typami plastików i modelek . Ja wyglądałam tak jak rano , a Marry tak. Ponownie pofalowałam włosy , bo już od rana były zupełnie proste i poszłyśmy na wskazane przez mojego brata miejsce .
______________________________________________________________________
No i jest kolejny rozdział :)
Mam nadzieję , że sie podoba ;3 
Przypominam o :
~komentowaniu
~braniu udziału w ankiecie
Dajcie o sobie znać na bloogu to dla mnie ważne C; zróbcie to dla mnie .... dla One Direction xdd ale ja lubię szantażować ludzi xdd ;p
Pozdrowionka
/Marchewa

Rozdział 2

Dodałam ten post do ulubionych i zatweetowałam do kilku użytkowników , między innymi One Direction ^^ . 

-No hej - powiedziala Marry wchodząca do mojego pokoju .

-Jezu jak mnie wystraszyłaś !! Hej , a Ty co tak bez pukania wchodzisz do pokoju pukania, hmm ?? - powiedziałam i zaczęłam tańczyc 'Ai se tu pego' . xdd 


-Yyy ... aha ?? Dobra co robimy ??- spytała Marry. 

***perpektywa Marry***

Marchewa spojrzała na mnie łobuzersko , złapała za rękę i pociagnęła za sobą wybiegając z domu .

-Debilu póść mnie ! - krzyczałam 

-Nieeeeeee ! Biegnij !!

Gdzieś po około 15 minut biegu w stronę głównego miasta Carrot się zatrzymała a przed sobą miałyśmy Pałac Buckingham . (Właśnie , chyba nie wspomniałysmy , że mieszkamy w Londynie xd. ) Była piękna pogoda . Słońce świeciło nam w twarz . Marchewa znowu wypruła na przód . Znajdowałyśmy się na środku wielkiego placu przed pałacem , gdzie przechodziło mnóstwo ludzi . 

-A teraz .... CAMPING ! - wydarła się Carrotka i usiadła na ziemi . Ja stojąc spojrzałam na nią jak na debila i podniosłam jedną brew .


-Serio ? 

-Nie marudź tylko siadaj ! -pociągnęła mnie na dół za rękę , ktorą ciągle trzymała . 

Ludzie mijali nas i się do nas uśmiechali  , a my odpowiadałysmy im tym samym . Po 10 minutach siedzenia i gapienia się na pomnik przed pałacem spytałam :

-A tak właściwie to po co my tu siedzimy ?

-Dla beki - powiedział mój debil , patrząc ciągle w dal . 

Marchewa nie przejmuje się życiem , jest szalona .... i za to ją kocham . Nagle z pałacu wyszli dwaj chłopacy . Siedziałyśmy dosyć daleko od nich więc nie widziałyśmy kto to . Jeden z nich zaczął do nas krzyczeć . Myślałyśmy , że może nie mamy tu siedzieć , więc podniosłyśmy nasze tyłeczki i chciałyśmy odejść , gdy nagle owy chłopak do nas podbiegł

-Adam !!!-wydarła się Marchewecka i wtuliła się w niego . 

-Siemma Adam . - powiedziałam , brat Carrotki . Jest spoko . Ale kim był ten chłopak ?
______________________________________________________________________
Hejka!
To znowu ja Marchewa !
Oto rozdział 2 , a tu macie coś na poprawienie humoru 
/Marchewa

sobota, 17 listopada 2012

Rozdział 1

-Mamo ! Chodź tu !! Adam chce z Tobą pogadać !! -krzyczałam na cały dom do mojej mamy , która krzątała się na dole w kuchni .

-Już idę !! - mama przyszła do mnie do pokoju . 

Właśnie gadałam z bratem na skype , który chciał nam oświadczyć , że :

-Wasz piękny młody i przystojny wierny syn oraz kochany brat wraca do domu !!-krzyczał do kamerki . 

-To super ! Kiedy przyjeżdżasz ? -powiedziałam z bananem na ryjcu xd

-Mamo nie płacz! -powiedział Adam zauważając , że mama płacze.

Przytuliłam ją , bo wiedziałam ile znaczy dla niej powrót Adama . Był jej skarbem . Miałam wrażenie , że kocha go najbardziej na świecie . Tak bardziej ode mnie . Nie miałam do niej pretensji . To był jej pierworodny syn . Wielbiłam ją mimo wszystko . <3 Pogadaliśmy jeszcze chwilę . Okazało się , że Adam już za godzinę ma samolot , więc bd wieczorem . Mama poszła na dół . Robiła obiad . FRYTKI !!! Kocham je ! Marry dostępna.

- Zadzwonię do niej ...-powiedziałam sama do siebie .

- Hej piękna !! -powiedziała kiedy włączyłam kamerkę .

- Tu się jebnij -wskazałam na czoło. Popatrzyła na mnie złowieszczo .

- A Ty jak zwykle nie chcesz dopuścić do siebie wiadomości , że jesteś słiczna - powiedziała

-Bo nie jestem , tylko mnie pocieszasz , Ty mój gejuhuu - pokazałam serduszko z palców w stronę laptopa -Jak tam HARRUŚŚ ?? - powiedziałam i zaczęłam ruszać brwiami . 

-A dobrze , już zjedliśmy śniadanie xd - śmiałyśmy się w niebogłosy . 

Nie wiem czy wiecie , ale my kochamy One Direction więc wymyślamy sb , że z nami mieszkają . Tak było od zawsze . Harry mieszkał z nią . A reszta tych naszych kochanych głuptaków u mnie. Jesteśmy już na takim poziomie schiz , że mówimy do nich nawet jak jestesmy same w domu xdd. Okey odchodząc od tematu nas mondryh ludziuf . Gadałyśmy jeszcze z pół godzinki i stwierdziłyśmy , że musimy sie spotkać . W końcu od 2 dni są wakacje . Trzeba się rozerwać , hmm ??

-To co milejdi , przychodź do mnie -powiedziałam

-Spoko tylko muszę się jeszcze ogarnąć - tak naprawdę obydwie byłysmy w pidżamach .

Pożegnałysmy się . Poszłam do mojej garderoby . Wyciągnęłam to i poszłam do łazienki . Pofalowałam włosy , załozyłam zestaw , zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół na obiad .
Było pyszne . Kiedy skończyłam poszłam umyć zęby . Poszłam na górę i włączyłam tą piosenkę Kocham ją . Weszłam na Twittera. Louis tweetnał ! Okey co napisał : Czy marchewki mogą zawładnąć naszą planetą ? O.o ' ahaa... spoko ... KOCHAM GO !! .. 

______________________________________________________________________ Hejka !
Co tam u Was ??
Podoba Wam się rozdział ?
Komentarz
Dzisiaj bd pisać jeszcze 2 , ale wieczorem . ;)

piątek, 16 listopada 2012

Postacie


Martyna Sevani (Marchewa) ~ 18 letnia blondynka o niebieskich paczadłach . Zabawna , zboczona ,  zawsze umie sprawić , że jej najlepsza przyjaciółka Marry płacze z e śmiechu xdd. Strasznie negatywnie nastawiona na siebie samą . Nienawidzi jak wygląda i zawsze płacze i przejmuję się , gdy coś stanie się w jej otoczeniu . Jednym słowem wrażliwa na opinie innych . Kocha taniec i muzykę . Jej ulubionym zespołem jest oczywiście ' One Direction ' ^^ . Kocha Louisa i jego sposób bycia. xx



Martyna Jones (Marry) ~ osiemnastolatka . Jest piękną brunetką z niebiesko-zielonymi paczadełkami. Kocha śpiewać , to całe jej zycie . Ma fioła na punkcie ' One Direction ' , a najbardziej Harrego ^^ .Tak jak Marchewa jest wrażliwa , ale z rozterkami daje sobie radę lepiej niż ona . Mówi , że każdy chłopak to dupek i nie planuję żadnego związku ... ale .... czas pokażę ... ^^


Adam Sevani ~ brat Marchewy . Aktor i tancerz . Ma wiele fanek , ale najwięcej sławy uzyskał przez film ' Step up ' . Ma brązowe oczy i piekne , słodkie bujne loczki . Nazywany przez swoją siostrę Lokers xdd ^.^ Zna wiele sław i kto wie ... może uda mu się załatwić spotkanie z One Direction dla siostry ?? ^^




Louie Tomlinson ~ 21 latek . Zabawny , kochany , uroczy , powalający głosem i długo by tu wymieniać ... po prostu ZAJEBISTY !!! xdd Nie ma dziewczyny , ale nie pozostaję bez dziewczyn w kolejce do niego ^^


Harry Styles ~ 18 letni wokalista . Kochany , uroczy , zajebiście przystojny dżentelmen (gentelmen) . Szaleje za dziewczynami , ale tej jedynej jeszcze nie ma ... jeszcze xdd 



Niall Horan ~19 letni przystojny blondasek ^.^ nie ma dziewczyny , ale nie ma nic przeciwko chodzeniu (po bułki) z fanką xdd . Myśli , że jest najgorszy i najbrzydszy , ale każdy wie ,  że w One Direction nie ma brzydkich facetów ^^ są tam tylko bogowie sexu <hot>


Liam Payne ~19 letni pienkny xd chłopaczek z cudownym uśmiechem . Uważany za najnormalniejszego z zespołu , ale myślę , że każdy z nich jest pokręcony , ładnie mówiąc xdd 


Zayn Malik ~19 letni piosenkarz . Słodki , kochany , romantyczny no i oczywiście zabójczo przystojny ^^ Fanki go kochają . Najbardziej pociągające w nim jest przygryzanie wargi ;D

___________________________________________________________________

No hejka !

środa, 14 listopada 2012

Info o mnie !! xx

<imię> ~Martyna

<nazwisko> ~Tomlinson

<wiek> ~13 lat [skończone]

<urodziny> ~2 dni przed Liamem xdd no to kiedy ?? ^.^ xdd

<ksywka> ~Marchewa

<co bd rb na tym bloogu> ~opowiadanie o One Direction

<co ile bd dodawać posty> ~to trudne pytanie ze względu na szkołę .. no wiecie , lekcje do późnej godziny , prace domowe , sprawdziany ... ale liczy się tu też samopoczucie i wena :)

<stronka na Facebook'u> ~dużo tego w temacie One Direction , ale najbardziej używana i moja najukochańsza to 'Kocham One Direction i nic Ci do tego' [jestem na niej adminką , podpisuje się oczywiście /Marchewa]  ... zachęcam do lajkowania ;)

<ulubieni wykonawcy , oprócz One Direction> ~.... One Direction ! ... Ed Sheeran , Jedward , Bruno Mars , Rammstein , Boyce Avenue , David Guetta [ Dawid z getta xdd ] ... chyba wszyscy ulubieńce ;D a tak w ogóle to lubię i słucham bez względu na artystę , poprostu  słucham piosenki , które mi się podobają ;)

<hobby> ~ Inglisz , Wielka Brytania , densingowanie , szkice , słuchanie muzyki , zbieranie plakatów One Direction , granie piosenek 1D na pianinie oraz gitarze xdd

<jak wyglądam ? co mnie charakteryzuje ?> ~170 cm , blond włosy , niebieskie paczadła , zawsze  usmiechnięta , kolorowe rurki ołł jeaa , słuchawki w uszach , telefon w ręku xdd jestę lamą !! ^^
________________________________________________________________________
A więc to chyba wszystko o mnie ;33 Jeśli macie jakieś pytania to piszcie w komentarzach ;**
/Marchewa