niedziela, 2 grudnia 2012

Rozdział 10

- Jesteś niepoważny ! Przecież całą noc nie spałeś . Marnujesz się Louieee - powiedziałam

-Uuu... martwisz się o mnie ^^ - miał zaciesz 

-Nieprawda !!

-Troszczysz się o mnie ! ^^- zaczął mnie  łaskotać , a ja wywijałam się na każdą stronę , leżąc na łóżku i się brechtałam . Nagle Louis się nade mną pochylił i mnie pocałował . To był dłuuuugi pocałunek ^^ Kiedy skończył spojrzał mi głęboko w oczy i ....


-I komu tu zależy ?!!!! xdd -krzyczałam . Wybiegłam z pokoju i pobiegłam do Marry i Hazzy .

-Aaaa !!!! Pedobeeeeer !!!! - darłam się . Wskoczyłam do łóżka Harrego i Marry . O dziwo byli ubrani O.o 

-Carrot ? - spytała Marry , która właśnie siedziała koło mnie w łóżku


-On mnie biiiiijeeeeeeeee !! Łeeeeeee !! - krzyczałam i wygięłam usta w podkówkę .

-Louis ? - spytała Marry . 

-No co ?! To nie ja ! - bulwers Tomlinsonka ;C FAP FAP ;33

-Koffam Cięę bulwersiaku - powiedziałam i go przytuliłam .

-Aww sweet ... a teraz wypad z naszej sypialni !!- wydarł się Harry 

-Dobrze taaaatooooo ... - powiedziałam i trzymając się za ręcę z Louiem wypatatajaliśmy z ich pokoju ;3

-Hahahahahahahahahahaha !! - wybuchneliśmy śmiechem , gdy weszliśmy do naszego pokoju.


-Okey juz spokój - powiedziałam

- Idziesz pierwsza do łazienki ?

-Nooooo xd - wykąpałam się i ubrałam to . Po 10 minutach wyszłam - Teraz Ty Louis - uśmiechnęłam się .


- Ładnie wyglądasz - powiedział i wszedł do łazienki . Zeszłam na dół i zamówiłam pizzę . Wczoraj obiecałam to Niallowi xdd. Po chwili zeszli Louis i Harry .

-no hej ! -powiedziałam z bananem na ryjcu .

- Ona coś zrobiła .. nie bez powodu się tak ryje !- Louis 

- Nieeeeee xd - poszłam do salonu i włączyłam TV .

-Co dzisiaj robimy ? - zapytał Harry 

-Nie wiem , a gdzie Marry ? - Ja 

-Myje sie - powiedział Hazza . Zalegliśmy na kanapie . Potem przyszła Marry i reszta ekipy . Przyjechał też Zayn . Oglądaliśmy jakis denny poranny program telewizyjny . 


*ding dong*

-Ja otworze ! - krzyknęłam 

-Dzień dobry Pani - powiedziała miła dziewczyna , która przyniosła naszą pizzę .


-Heej - uśmiechnęłam się - Heeeej , ale ja nie jestem Pani . Martyna poprostu 


- A ja Sylwia - podała mi pizzę 

-Dziękuje , moze wejdziesz i zjesz z nami ?


-Niestety , nie mogę jeść w godzinach pracy , ale w weekend jak najbardziej - akurat się złożyło , że jutro jest sobota xdd


-W takim razie tu jest mój numer telefonu . Zadzwoń jak będziesz miała trochę wolnego czasu

- Okey , zadzwonie . Dowidzenia! - pobiegla do samochodu .

-Ale ja nie zaplacilam !!

-Na koszt firmy - odpowiedziala

-Pizza milordy !! - krzyknęłam kiedy weszłam z powrotem do salonu .

-Yeaaaaaaaaah !! - zaczęliśmy się zajadać 


***z perpektywy Marry***

Kiedy wszyscy jedli , ja i Harry ... wymienialiśmy się śliną jak to kiedys nazwała Marcheweczka.

______________________________________________________________________
Hejka !!
Wzięło mnie na pisanie xdd 

Doszła nowa bohaterka :


Sylwia ~ 19 letnia dziewczyna , piekna i zabawna . Kocha Nialla ( no kto by się spodziewał ) . Może dzięki nowo poznanej koleżance pozna One Direction ^^

Tsa to by było na tyle papa :**
/Marchewa

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Jak możesz komentowac moje rozdziały jednym słowem i jedną emo ?! xdd Nie no koffam <3 Dzięki , że czytasz te bzdety dla mnie.

      Usuń