poniedziałek, 4 marca 2013

Rozdział 20

***z perspektywy Marchewy***

Właśnie wstaliśmy . Jemy śniadanko :3 Mamy dzisiaj w planach pojechać z dziewczynami na zakupyy !! Wkoońcu ! Już tak dawno nie kupowałam ubrań . Robimy sobie taki babski wypadzik . Chłopcy zostają w domku i chyba będą oglądać jakiś mecz . 

-To co jedziemy ? - spytałam kiedy skończyliśmy jeść .

-Jasne . -powiedziały dziewczyny 

Założyłyśmy buty , wzięłyśmy torby i wyszłyśmy . Droga do centrum handlowego zajęła nam jakieś 15 minut . Weszłyśmy do kilku sklepów .. do kilkunastu xd Ja kupiłam sobie to , to oraz taką małą niespodziankę dla Louisa ^^ czyli to . Miałam pomysł , aby dzisiaj wieczorem spędzić wieczór tylko we dwoje <3 Sylwia i Marry też kupiły sobie niezłe wdzianka . Po kilku godzinach łażenia poszliśmy do Starbucks'a . Pogadałyśmy chwilkę i poszliśmy do domu .

-Co to za dźwięk ? - spytała Sylwia kiedy byłyśmy pod domem .

Ewidentnie było słychać muzykę . Głośną muzykę . Z domu chłopaków . Weszłyśmy do środka .Była tam bardzo mocno rozkręcona impreza . 

-Louis !! - wołałam chodząc po domu wśród tego tłumu ludzi . Byłam wkurzona , tak i jak dziewczyny . Chłopaki mieli sobie zrobić męski wieczór i obejrzeć mecz , a oni zrobili imprezę , na której było mnóstwo fanek , które się do nich lepiły . Znalazłam Harrego i Zayna w kuchni z jakimiś kolegami .

-Harreh , gdzie jest Louis ?-krzyczałam do niego , bo przez głośną muzykę nic nie było słychać . Poza tym z zachlanym Hazzą trudno się dogadać .

-A  nie wiem - powiedział i mnie przytulił , trudno to było nazwać uściskiem bo on od nadmiaru alkoholu po prostu się na mnie podparł xd . Chodziłam po całym domu i szukałam Louisa . W końcu znalazłam go w jego sypialni . Siedział przy stoliku nakrytego czerwonym obrusem i pięknymi porcelanowymi talerzami z jedzeniem . 

-Oooohh Looooouieeee .. <3 - szepnęłam do niego .

-Witaj Księżniczko - podszedł do mnie i mnie pocałował .

-Witaj Księciu - odpłaciłam mu tym samym .

-Proszę usiądź i jedz - odsunął mi krzesło .

-Nie tak szybko -przytuliłam go - Ja też mam dla Ciebie niespodziankę -uśmiechnęłam się i poszłam do łazienki się przebrać w nowo zakupiony zestaw . Zrobiłam sobie również ładny makijaż i elegancko spięłam włosy w kok.

-I jak Ci się podo... Louis ?- nie było go w pokoju .Dziwne ..

Zeszłam na dół i w tłumie ludzi ponownie zaczęłam go szukać . Nie było go . Rozpłynął się . Wyszłam na zewnątrz , przed dom . Zauważyłam obściskującą się parę i zrobiło mi się przykro , że nie ma koło mnie Louisa .. zaraz , zaraz ... To przecież Louis i Eleanor !!
________________________________________________________________________
Po baaaardzo długiej przerwie wróciłam do Was Pysiaczki <3
Przepraszam , ale musiałam ogarnąć Gimbazjum xd
Myślę , że jak już napisałam jeden rozdział to będę starać się pisać kolejne ;***
Podoba się = komentarz <3
/Marchewa

3 komentarze:

  1. Jaki fajny xdd tylko nie każ nam czekać znowu 2 miesiące na rozdział -.- ;33

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaje**ste :* Jak mogłaś skończyć w takim momencie !!??
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie martw się właśnie kończę pisać kolejny.Za chwilkę dodam :)
      :** / Marchewa

      Usuń